Rozmowa z olimpijczykiem
14-08
07-08
04-08
03-08

 

DOMINIKA MISTERSKA-ZASOWSKA, podnoszenie ciężarów, kategoria 63 kg
 
- Brałaś udział w uroczystości wciągnięcia naszej flagi na maszt w wiosce olimpijskiej?
- Tak i muszę przyznać, że było to bardzo wzruszające. Po pierwsze dlatego, że razem wszyscy śpiewaliśmy Mazurka Dąbrowskiego i tak jakoś ciepło zrobiło się na sercu...Myślę, że to niezapomniane wrażenie i każdy po cichu marzył, aby to się jeszcze powtórzyło. Poza tym była okazja do poznania kolejnych koleżanek i kolegów z reprezentacji. Najczęściej możemy coś o sobie przeczytać w gazetach lub zobaczyć w telewizji. Teraz mam możność poznać Agnieszkę Radwańską, Martę Domachowską, naszych siatkarzy, strzelców, szermierzy. Stajemy się sobie bliżsi i atmosfera z dnia na dzień jest bardziej bojowa i bardzo sympatyczna.
- Jak wyglądają treningi? Zajęcia są intensywne czy raczej jest luźno i przyjemnie?
- Po pierwsze jestem zszokowana wielkością hali treningowej i liczbą pomostów – 50 !!! Czegoś podobnego nigdzie nie widziałam, choć startowałam już w kilku mistrzostwach świata i Europy. To robi wrażenie. Zresztą sprzęt jest znakomicie przygotowany. Marzy nam się, żeby tak u nas w ośrodku w Siedlcach było podobnie...
Co do intensywności zajęć – oczywiście nie dźwigamy tak dużo, ale trochę potu trzeba wylać. Ćwiczymy dwa razy dziennie. Zdarzały mi się tutaj w Pekinie słabsze dni, kiedy nic mi nie wychodziło. Ale z dnia na dzień jest coraz lepiej. Przez pierwsze dwie noce miałam problem z zaśnięciem, teraz jest już ok.
- Byłaś gdzieś poza wioską i salą treningową?
- Raz wybrałam się na drobne zakupy i pospacerowałam po Pekinie. To co zobaczyłam, to zupełnie inny obraz niż ten z filmów i telewizji. Ja jestem mile zaskoczona.
- A smakuje ci chińska kuchnia?
- Są rzeczy, których nigdy w życiu bym nie zjadła, ale jestem w Pekinie i próbuję różne specjały. Na razie sensacji nie zanotowałam. Staram się zachować umiar i zdrowy rozsądek.
- Z jakimi nadziejami przystąpisz do walki?
- Jestem bojowa nastawiona, ale będzie szalenie ciężko, zwłaszcza w tych lżejszych kategoriach, gdzie jest wiele znakomitych rywalek. Będę jednak walczyć !
 
Życzymy dobrych podrzutów i rwań !
 
Jan Jakubowski
grajmy.com